Spieszymy z relacją z naszego rodzinnego biwaku w Janowie koło Złotego Potoku, który de facto kończył ten rok programu Rodzina Gotowa na Trudne Czasy. Było nas szesnaścioro. Cztery rodziny, w tym dziewięcioro dzieci.
I był to wyjazd niesamowity. Przede wszystkim dlatego, że mieliśmy czas dla swoich rodzin. Dla swoich dzieci. Dla siebie nawzajem. A jednocześnie byliśmy razem z innymi rodzinami.
Były spacery, obserwacje i warsztaty przyrodnicze, oznaczanie roślin, owadów i zwierząt. Odwiedziliśmy Bramę Twardowskiego, znaleźliśmy „masło czarownicy”, obserwowaliśmy larwy biedronek, małe żaby i tradycyjnie zbieraliśmy materiał na naszą herbatkę. 🌿🐞🐸
Ale bardzo mocnym punktem był warsztat „Cud życia w wodzie”. Nad stawem Amerykan rozstawiliśmy prawdziwe terenowe stanowisko obserwacyjne: stół, mikroskop i laptop. Obserwowaliśmy budowę pstrąga — serce, wątrobę, żołądek, mózg, skrzela, oko i soczewkę oka. Wszystko mogliśmy oglądać również pod mikroskopem. 🔬🐟
Dzieci były zafascynowane. Dorośli zresztą też!
I to był hit. Emocje grały naprawdę niesamowicie. Dzieci przełamywały swoją niechęć do dotykania owadów czy ryby, a ciekawość brała górę.
W piątek przyszedł czas na umiejętności związane z bezpieczeństwem i ochroną ludności. Były warsztaty z bezpiecznej obsługi broni, strzelanie z wiatrówek oraz przygotowywanie posiłku na żywym ogniu. Deszcz próbował pokrzyżować nam plany, ale mu się nie udało. 🔥🌧️
Wieczorem rozstawiliśmy lampę do wabienia ciem. Zebrane okazy zostawiliśmy na noc… a rano okazało się, że jakiś ptak miał bardzo dobre śniadanie. Szpilki były puste! 😄🐦
Były też Tajniaki, piłka nożna, Mundial, dobre lody i zwiedzanie Jaskini Niedźwiedziej. ⚽🍦
Ale przede wszystkim był to świetny czas spędzony razem.
Z naszymi rodzinami. Z naszymi dziećmi. Z innymi rodzinami.
Na spacerach. Przy wspólnych obserwacjach. Przy nauce i odkrywaniu. Przy przygotowywaniu posiłku. Przy grze w piłkę. Przy stole.
Rodzina Gotowa na Trudne Czasy to nie tylko nauka konkretnych umiejętności. To również wspólne działanie, poznawanie świata, przeżywanie przygód i budowanie relacji. Razem — rodzinnie i z innymi rodzinami.
No i już! ✅ Za nami ostatnie w tym roku szkolnym spotkanie w cyklu Rodzina Gotowa na Trudne Czasy. Dziękujemy! 🙏
🌿 Grab, grąd, chmiel, lilia martagon, niecierpek i przede wszystkim czosnek niedźwiedzi, którego Park Zielona jest pełen, nie są nam już obce.
🔎 Oznaczaliśmy rośliny, także te trujące (np. kokoryczka, szczyr i grzybień) i niejadalne (np. poziomkówka indyjska). Zbieraliśmy „materiał” na herbatę: niecierpka, chmiel, liście grabu i maliny, kwiaty bzu i kończyny łąkowej. 🍃🫖
🍽️ Kącik EKG (Ekologiczny Kącik Gastronomiczny) serwował ziołową herbatę, placki z pokrzyw i świeży chleb z masłem i pesto z wcześniej przygotowanego czosnku niedźwiedziego. Pycha! 😋
💧 W stawie złowiliśmy pluskolca, co pływa na grzbiecie. Dziękujemy także wędkarzom, którzy udostępnili nam do obserwacji płotki – dla dzieci była to pierwsza okazja, by dotknąć PRAWDZIWEJ ryby. 🐟
🌱 Dziękujemy Ani za poprowadzenie warsztatu i mnóstwo ciekawostek na temat tego, co zaobserwować wokół siebie można. 🙌
Pozdrawiamy serdecznie! I mamy nadzieję, do zobaczenia już niebawem!
🌿 Pieczarki i Przyjaciele serdecznie zapraszają! 🌿
Już w sobotę 20 czerwca o godz. 11:00 zapraszamy dzieci wraz z rodzicami na wyjątkowy warsztat przyrodniczy z hydrobiologii:
🦆 Obserwacje życia w stawie
Wspólnie przyjrzymy się mieszkańcom wodnego świata, nauczymy się korzystać z czerpaków i poznamy fascynujące organizmy żyjące tuż pod powierzchnią wody.
🍃 EKG – Ekologiczny Kącik Kulinarny
W programie również:
Leśne pożywienie – czego jeść nie wolno Przygotowanie w terenie: ziołowej herbatki pasty z czosnku niedźwiedziego
❗ Co zabrać? kalosze (obowiązkowo!) jeśli posiadasz – również czerpak do obserwacji organizmów wodnych
Warsztat jest elementem programu „Rodzina gotowa na trudne czasy”, którego celem jest rozwijanie praktycznych umiejętności, samodzielności oraz budowanie więzi rodzinnych poprzez wspólne doświadczenia i naukę w terenie.
Za nami warsztat przyrodniczy o tym, co w lesie można znaleźć, zobaczyć, rozpoznać, przygotować i… zjeść.
Było wszystko, co powinno być: słońce, ciepło, błoto, woda, dziecięca ciekawość i mnóstwo odkryć. Obserwowaliśmy młode dzięcioły, oczekujące na pożywienie w dziupli wykutej w martwej brzozie. Łowiliśmy do obserwacji kijanki, żaby, ropuchy, rybie pijawki i wodne chrząszcze. Przyglądaliśmy się temu, co żyje tuż obok nas, a czego zwykle nie zauważamy.
Ania poprowadziła nas z niezwykłym entuzjazmem przez nieznany dzieciom i dorosłym świat przyrody – dziękujemy!!!
A potem przyszedł czas na kuchnię terenową.
Na gazie smażyliśmy niezapomniane placki z kwiatami bzu — i nie tylko. Były też liście buka, pokrzywy i wszystko to, co udało się znaleźć i sensownie wykorzystać. Do tego sos z czosnkiem niedźwiedzim. No i ziołowa herbatka.
Pycha! Pycha! Pycha!
Jedliśmy, rozmawialiśmy i dobrze się bawiliśmy. Dzieci nie chciały wracać do domu…
Dziękujemy wszystkim za obecność, za świetną atmosferę i za wspólnie spędzony czas. Do zobaczenia następnym razem — również w terenie.
Najbliższe spotkanie planujemy w sobotę, 20 czerwca. Mamy nadzieję, że będzie szkolenie z off-gridu i do tego coś przyrodniczego.
🕚 Start: godzina 11:00 (warsztat potrwa 3 godziny, do godziny 14:00). Zapisy: Zgłaszajcie się przez Messenger, przez WhatsAppa czy przez formularz kontaktowy na stronie:
Za nami kolejne spotkanie w ramach Rodziny Gotowej na Trudne Czasy.
11 kwietnia spotkaliśmy się w Hutkach Kankach i tym razem pracowaliśmy wokół ognia i jego wykorzystania w terenie.
Było dużo praktyki: wspólna nauka samoobrony, budowa ognisk typu Dakota i szwedzkiego, rozpalanie ognia magnezją – co wcale nie jest takie proste No i rozmowy i rodzinny czas na świeżym powietrzu w lesie
Dziękujemy wszystkim uczestnikom za obecność i świetną atmosferę.
Szczególne podziękowania dla prowadzących:
Radek – za świetnie poprowadzone zajęcia z samoobrony
Grzegorz – za bezpieczne zajęcia ze strzelania z wiatrówki
Takie spotkania pokazują, że przygotowanie rodziny to nie straszenie, tylko spokojne zdobywanie kompetencji, które naprawdę mogą się kiedyś przydać.
A przed nami kolejny krok
W maju zapraszamy na następne spotkanie RGT, podczas którego będziemy uczyć się, **jak przygotować własną instalację elektryczną offgrid**.
Kolejne spotkanie w ramach Rodziny Gotowej na Trudne Czasy
Temat spotkania: ogień w terenie
Tym razem głównym tematem będzie ogień i jego wykorzystanie w terenie. Chcemy nauczyć się układać i rozpalać szwedzkie ognisko, rozpalać ogień przy użyciu magnezji i brzozy, a także przyjrzeć się ognisku typu Dakota i sprawdzić, jak działa w praktyce.
Alternatywne źródła ognia
Będziemy też testować inne źródła ognia: kuchenkę spirytusową, kuchenkę gazową turystyczną i kuchenkę campingową. Chcemy podejść do tego praktycznie — zobaczyć, jakie mamy możliwości i jak z nich korzystać w terenie.
Leśne pożywienie
W planie jest też przygotowanie prostego *leśnego pożywienia: chciałbym, żebyśmy ugotowali *zupę z pokrzyw i czosnku niedźwiedziego oraz ziołową herbatę z roślin, które znajdziemy na miejscu. Zabierzcie ze sobą naczynia, a większy garnek wezmę ze sobą.
Komunikacja alternatywna
Dodatkowym tematem będzie Meshtastic i komunikacja alternatywna — radiotelefony i podstawy łączności w terenie. Ten temat na pewno jeszcze rozwiniemy szerzej na osobnym spotkaniu, ale teraz też go otworzymy. Kontynuacja planowana jest na kolejnym, majowym spotkaniu na Pustyni Błędowskiej.
Na początek: krótka powtórka z samoobrony
Spotkanie zaczniemy krótką, około 15-minutową powtórką z samoobrony, żeby utrwalić to, czego uczyliśmy się podczas poprzedniego spotkania z Piotrem.
Opcja noclegu
Jest też opcja zostania na biwaku, ale trzeba brać pod uwagę, że noc może być naprawdę chłodna. Jeśli ktoś będzie chciał zostać, da się podjechać samochodem i dowieźć cieplejsze rzeczy oraz potrzebny sprzęt.
11 kwietnia widzimy się w Hutkach Kankach w ramach programu Rodziny Gotowej na Trudne Czasy.
Tym razem w planie mamy: 🔥 rozpalanie ognia 🔥 pochodnię szwedzką 🔥 ognisko typu Dakota 📻 alternatywną komunikację 🌲 krótką grę terenową ⛺ i opcję pozostania na noc pod namiotem
Jeśli ktoś ma, warto zabrać radiotelefon. Mam nadzieję, że uda się też dotknąć tematu Meshtastic.
Zapraszam dorosłych, młodych i dzieci. Miejsce jest sprawdzone — jest dojazd, parking, woda i infrastruktura, więc można spokojnie przyjechać z namiotami (zabrać tyle ciepłych rzeczy ile trzeba) i zostać na noc.
Podczas jednej z lekcji matematyki online wydarzyło się coś, co bardzo wyraźnie pokazało mi, że przygotowanie rodziny na trudniejsze czasy nie jest teorią, ale praktyczną potrzebą.
W trakcie zajęć do domu ucznia przyszła osoba doręczająca wezwanie do kwalifikacji wojskowej.
Nie była to oczywiście sytuacja dramatyczna. Nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego. A jednak był to moment, który zakłócił zwykły rytm dnia i na chwilę wprowadził w domu poruszenie.
I właśnie dlatego był tak ważny.
Nie chodzi o panikę. Chodzi o przygotowanie
W ostatnich latach coraz więcej rodzin czuje, że świat stał się mniej stabilny. Sytuacja geopolityczna, wojna za wschodnią granicą, napięcia społeczne, problemy gospodarcze, awarie systemów, przerwy w dostawach, niepewność instytucjonalna — to wszystko sprawia, że temat odporności rodziny przestaje być abstrakcyjny.
Wiele osób reaguje na to w jeden z dwóch sposobów.
Pierwszy: wypiera temat i nie chce o nim myśleć. Drugi: wchodzi w lęk, nadmiar informacji i chaos.
Tymczasem jest jeszcze trzecia droga: spokojne, systematyczne przygotowanie.
Na tym właśnie opiera się myślenie stojące za programem „Rodzina Gotowa na Trudne Czasy”.
Nie chodzi o straszenie. Nie chodzi o budowanie atmosfery zagrożenia. Nie chodzi o fascynację kryzysem.
Chodzi o to, żeby rodzina umiała zachować porządek działania wtedy, kiedy coś ten porządek zakłóca.
Co pokazała ta sytuacja?
W tamtym domu pojawiło się niewielkie zamieszanie. To naturalne. Kiedy ktoś przychodzi z urzędowym pismem dotyczącym ważnej sprawy, trudno oczekiwać, że wszyscy zareagują tak, jakby nic się nie stało.
Ale to, co zwróciło moją uwagę jako nauczyciela, było bardzo konkretne:
nie było paniki,
nie było chaosu,
nie było nerwowego przenoszenia napięcia na dziecko.
Sytuacja została przyjęta spokojnie i bez niepotrzebnych emocji.
Dla mnie to był ważny sygnał. Ta rodzina funkcjonuje w sposób uporządkowany. Ma pewien poziom wewnętrznej stabilności. Umie przyjąć bodziec z zewnątrz, zająć się nim i wrócić do tego, co było wcześniej zaplanowane.
Ta sytuacja miała jeszcze jeden wymiar. Tata ucznia napisał później: „Policja była spisać moje dane, chyba pod mundur, bo brali wymiary. Dodatkowo ja mam rezerwę z przydziałem do jednostki policji.” Niezależnie od tego, jak dokładnie interpretować tę konkretną czynność, sam fakt jest znaczący: dla części rodzin sprawy związane z gotowością państwa, rezerwą, służbami i formalnymi obowiązkami przestają być czymś dalekim i teoretycznym. Wchodzą w zwykłe życie, do zwykłego domu, w sam środek codziennych zajęć. I właśnie dlatego tak ważne jest, by rodzina nie reagowała wyłącznie emocją, ale potrafiła przyjąć informację, uporządkować sytuację i dalej działać spokojnie.
Właśnie to jest jeden z praktycznych wymiarów rodzinnej odporności.
Trudne czasy nie zawsze zaczynają się od wielkiego kryzysu
Kiedy mówimy o przygotowaniu na trudne czasy, wiele osób od razu wyobraża sobie scenariusze skrajne: blackout, wojnę, katastrofę, załamanie systemu.
Tymczasem prawdziwa odporność buduje się dużo wcześniej i często ujawnia się w mniejszych sytuacjach.
Trudny czas może zacząć się od:
pisma, którego nie wolno zlekceważyć,
niespodziewanej wizyty,
nagłej zmiany planów,
problemu zdrowotnego,
awarii,
napięcia w rodzinie,
konieczności szybkiego działania mimo rozproszenia.
To nie jest jeszcze katastrofa. Ale to już jest test.
Test tego, czy rodzina działa jak system, czy raczej jak zbiór osób reagujących impulsywnie.
Co wspólnego ma z tym matematyka?
Bardzo dużo.
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że matematyka i przygotowanie rodziny na trudniejsze czasy to dwa osobne światy. W praktyce widzę jednak coraz wyraźniej, że są ze sobą głęboko powiązane.
Dobrze prowadzona nauka matematyki rozwija bowiem nie tylko umiejętność liczenia. Rozwija również:
zdolność skupienia uwagi,
porządkowanie informacji,
myślenie krok po kroku,
cierpliwość w rozwiązywaniu problemu,
powrót do zadania po rozproszeniu,
kończenie rozpoczętej pracy,
odporność na chwilowy dyskomfort.
To są kompetencje niezwykle ważne nie tylko w szkole.
To są kompetencje życiowe.
Podczas tamtej lekcji najciekawsze było nie samo zakłócenie, ale pytanie, co stanie się później.
Czy dziecko potrafi wrócić do zadania? Czy potrafi odzyskać koncentrację? Czy rozumie, że mimo bodźców z tła ma swoje konkretne zadanie do wykonania? Czy dom pomaga mu wrócić do rytmu?
W takich momentach bardzo dobrze widać, że odporność nie dotyczy wyłącznie dorosłych. Odporność dotyczy całego systemu rodzinnego.
Rodzina odporna to rodzina, która umie wracać do porządku
Nie da się zbudować życia, w którym nic nie będzie zakłócone. To iluzja.
Można jednak budować dom, w którym zakłócenia nie niszczą wszystkiego.
To ogromna różnica.
Rodzina odporna nie jest rodziną, w której nigdy nie ma napięcia. Rodzina odporna to taka, która umie wrócić do porządku.
Wie, co jest ważne. Wie, kto za co odpowiada. Nie reaguje natychmiastowym chaosem. Nie pozwala, by jedno zdarzenie rozlało się na cały dom.
Tego nie buduje się w chwili kryzysu.
To buduje się wcześniej: w codziennych obowiązkach, w rozmowach, w sposobie organizacji dnia, w uczeniu dzieci odpowiedzialności, w spokojnym ćwiczeniu prostych procedur, w systematycznej pracy.
„Rodzina Gotowa na Trudne Czasy” zaczyna się od małych rzeczy
Program „Rodzina Gotowa na Trudne Czasy” nie zaczyna się od wielkich deklaracji. Zaczyna się od prostego pytania:
Czy nasza rodzina potrafi działać spokojnie i odpowiedzialnie, kiedy coś wybija nas z rytmu?
To może oznaczać bardzo konkretne działania:
uporządkowanie podstawowych spraw domowych,
lepszą komunikację między rodzicami,
uczenie dzieci samodzielności,
przygotowanie dokumentów i ważnych informacji,
przemyślenie procedur na wypadek różnych zakłóceń,
budowanie rytmu dnia, który daje oparcie.
Wbrew pozorom nie są to sprawy poboczne. To właśnie one tworzą fundament.
Bo kiedy przychodzi trudniejszy moment, najczęściej nie wygrywa ten, kto ma najwięcej emocji albo najwięcej opinii. Wygrywa ten, kto potrafi zachować spokój, myśleć jasno i działać krok po kroku.
Dlaczego piszę o tym jako nauczyciel matematyki?
Bo ucząc dzieci, bardzo często widzę coś więcej niż tylko ich szkolne wyniki.
Widzę sposób funkcjonowania całego domu.
Widzę, czy dziecko umie pracować. Widzę, czy umie wracać do zadania. Widzę, czy potrafi wytrzymać trudność bez natychmiastowej rezygnacji. Widzę, czy w domu jest atmosfera paniki, czy raczej porządku.
I właśnie dlatego jestem przekonany, że matematyka może być jednym z narzędzi budowania rodzinnej odporności.
Nie tylko dlatego, że rozwija umysł. Także dlatego, że uczy spokojnego mierzenia się z problemem.
A tego bardzo potrzeba w czasach, które nie zapowiadają się na prostsze.
Warto przygotowywać się wcześniej
Nie po to, żeby żyć w lęku. Po to, żeby nie być bezradnym.
Nie po to, żeby straszyć dzieci. Po to, żeby dawać im oparcie.
Nie po to, żeby przewidywać każdy scenariusz. Po to, żeby rodzina miała w sobie więcej spokoju, struktury i zdolności działania.
Tamta lekcja matematyki była dla mnie małym, ale bardzo wyraźnym przypomnieniem tej prawdy:
Trudne czasy sprawdzają nie tylko nasze poglądy, ale przede wszystkim nasze przygotowanie.
A przygotowanie zaczyna się dużo wcześniej, niż większości ludzi się wydaje.
Matematyka online i spokojna, systematyczna praca
Na moich zajęciach z matematyki pracujemy nie tylko nad wynikiem, ale także nad myśleniem, koncentracją i samodzielnością ucznia.
To wszystko ma znaczenie nie tylko w szkole, ale również w życiu.
W sobotę spotkaliśmy się w Parku Miejskim Podlesie w Dąbrowie Górniczej na rodzinnym warsztacie przyrodniczym. Przez trzy godziny uczyliśmy się orientacji w terenie, obserwowaliśmy przyrodę i ćwiczyliśmy praktyczne umiejętności, które mogą przydać się każdej rodzinie. Najwięcej emocji wzbudziły obserwacja ptaków, żab i ropuch, zbieranie młodych pędów roślin oraz faktyczne rozpalanie ognia.
Rodzinny warsztat przyrodniczy w Dąbrowie Górniczej
Na warsztacie spotkało się blisko 20 osób — dzieci i dorośli, od najmłodszych po nastolatki. Był to czas wspólnej nauki, rozmów, odkrywania i bycia razem w terenie. Uczyliśmy się nie z podręcznika, ale przez obserwację, dotyk, słuchanie i działanie.
Wyznaczanie kierunków świata i orientacja w terenie
Pierwszą część warsztatu poświęciliśmy wyznaczaniu kierunków świata. Rozmawialiśmy o tym, gdzie jest północ, południe, wschód i zachód, jak korzystać z kompasu oraz jak orientować mapę w terenie.
Obserwowaliśmy również drzewa i ich północną oraz południową stronę. Dzieci mogły zobaczyć, że przyroda sama daje człowiekowi wskazówki — na przykład przez obecność mchów i porostów po bardziej wilgotnej stronie pnia.
Pracowaliśmy także z mapą Dąbrowy Górniczej w skali 1:20 000. Wspólnie szacowaliśmy odległości, czas dojścia do wybranych punktów i ćwiczyliśmy praktyczne wykorzystanie skali oraz przeliczanie jednostek.
Pierwsze oznaki wiosny w lesie i parku
Już na początku spaceru widzieliśmy pierwsze oznaki wiosny. Pojawiły się krokusy, które dzieci mogły oglądać przez lupy, a w lesie zobaczyliśmy również kwitnące zawilce. To był piękny moment uważnego spotkania z przyrodą (szafranem konkretnie 😉 i dobry przykład tego, jak wiele można zauważyć, kiedy naprawdę patrzy się uważnie.
Zbieranie młodych pędów roślin na herbatę
W czasie spaceru oznaczaliśmy rośliny i zbieraliśmy młode pędy na ziołową herbatę. Później przygotowaliśmy ją przy stawie. To był jeden z tych momentów, które szczególnie mógł zapaść w pamięć dzieciom i dorosłym — bo można było nie tylko zobaczyć rośliny, ale też wykorzystać je w praktyce.
Herbatę przygotowaliśmy z młodych pędów skrzypu, młodych liści czarnego bzu, mięty i kwiatów lipy. Jej smak był wyjątkowy również dlatego, że powstała ze składników zebranych wspólnie podczas spaceru.
Obserwacja ptaków w lesie — kowalik, dzięcioł, rudzik i modraszka
Jednym z najciekawszych punktów warsztatu była obserwacja ptaków. Udało nam się przywołać kowalika i obserwować go przez lornetkę. Dla dzieci było to wyjątkowe doświadczenie — zobaczyć z bliska ptaka, posłuchać go i przyjrzeć się temu, jak porusza się po drzewie.
Słyszeliśmy i rozpoznawaliśmy również inne gatunki: dzięcioła, sikorkę bogatkę, grubodzioba, rudzika i modraszkę. Ta część spotkania pokazała, jak dużo dzieje się w lesie i jak wiele można odkryć, kiedy człowiek zatrzyma się i wsłucha w przyrodę. Niesamowite było obserwować kowalika przysłuchującego się jakby z ciekawością dźwiękom, które go przywołały.
Obserwacja żab, ropuch i organizmów wodnych nad stawem
Naszym celem był staw i to właśnie tam czekały na nas kolejne emocje. Obserwowaliśmy żaby, ropuchy i drobne organizmy wodne. Dzieci mogły z bliska zobaczyć różnice między żabą a ropuchą oraz dowiedzieć się, jak wygląda ich tryb życia. Udało nam się rozpoznać żabę trawną, żabę wodną oraz ropuchę szarą. Wyłowiliśmy także drobne organizmy wodne, między innymi kiełże i larwy chruścika. To była bardzo praktyczna lekcja przyrody — oparta nie na obrazkach, ale na bezpośredniej obserwacji doświadczeniu.
Rozpalanie ognia w terenie — praktyczna nauka dla rodzin
Bardzo ważną częścią warsztatu było rozpalanie ognia. Po drodze zbieraliśmy korę brzozy i rozmawialiśmy o tym, dlaczego pali się tak dobrze – to rodzaj wosku, który jest w korze brzozy czyni ją tak łatwopalną. Dzieci mogły zobaczyć w praktyce, jak działa naturalna rozpałka i jak odpowiedzialnie korzystać z ognia w terenie.
Rozpaliliśmy niewielkie ognisko z wykorzystaniem pochodni szwedzkiej i zagotowaliśmy na nim wodę. Pokazaliśmy również ognisko typu Dakota oraz podstawy bezpiecznego rozpalania. Był też czas na naukę zapalania zapałek i pokaz wykorzystania skupienia promieni słonecznych. To była praktyczna, konkretna i bardzo angażująca część spotkania.
Jednym z najważniejszych elementów tego spotkania było to, że dzieci i dorośli uczyli się razem. Rodzice byli równie zaangażowani w obserwację, zadawanie pytań i poznawanie przyrody. To właśnie takie rodzinne doświadczenia budują nie tylko wiedzę, ale też cenne relacje.
Warsztaty przyrodnicze jako część programu Rodzina Gotowa na Trudne Czasy
Warsztaty przyrodnicze są częścią programu Rodzina Gotowa na Trudne Czasy. W tym programie chodzi nie tylko o konkretne umiejętności, takie jak orientacja w terenie, korzystanie z mapy czy rozpalanie ognia. Równie ważne jest budowanie środowiska rodzin, które spotykają się, uczą razem i mogą być dla siebie wsparciem.
Dziękujemy i zapraszamy 15 kwietnia
Bardzo dziękujemy wszystkim rodzinom za obecność, energię, pytania i wspólnie spędzony czas. To był piękny dzień pełen radości, zachwytu i nauki.
Już dziś zapraszamy Was na kolejne spotkanie w ramach programu Rodzina Gotowa na Trudne Czasy — 15 kwietnia. To będzie kolejna okazja do wspólnej nauki w terenie, budowania relacji i zdobywania umiejętności, które naprawdę mogą przydać się każdej rodzinie.
Jeśli chcecie dołączyć do programu Rodzina Gotowa na Trudne Czasy, spędzić wartościowy czas z innymi rodzinami i uczyć się rzeczy prostych, konkretnych i przydatnych — zapraszamy.
Ania i Tomek Pieczarka Pieczarki i Przyjaciele — rodzina, edukacja, przygoda