Spieszymy z relacją z naszego rodzinnego biwaku w Janowie koło Złotego Potoku, który de facto kończył ten rok programu Rodzina Gotowa na Trudne Czasy. Było nas szesnaścioro. Cztery rodziny, w tym dziewięcioro dzieci.
I był to wyjazd niesamowity. Przede wszystkim dlatego, że mieliśmy czas dla swoich rodzin. Dla swoich dzieci. Dla siebie nawzajem. A jednocześnie byliśmy razem z innymi rodzinami.
Były spacery, obserwacje i warsztaty przyrodnicze, oznaczanie roślin, owadów i zwierząt. Odwiedziliśmy Bramę Twardowskiego, znaleźliśmy „masło czarownicy”, obserwowaliśmy larwy biedronek, małe żaby i tradycyjnie zbieraliśmy materiał na naszą herbatkę. 🌿🐞🐸
Ale bardzo mocnym punktem był warsztat „Cud życia w wodzie”. Nad stawem Amerykan rozstawiliśmy prawdziwe terenowe stanowisko obserwacyjne: stół, mikroskop i laptop. Obserwowaliśmy budowę pstrąga — serce, wątrobę, żołądek, mózg, skrzela, oko i soczewkę oka. Wszystko mogliśmy oglądać również pod mikroskopem. 🔬🐟
Dzieci były zafascynowane. Dorośli zresztą też!
I to był hit. Emocje grały naprawdę niesamowicie. Dzieci przełamywały swoją niechęć do dotykania owadów czy ryby, a ciekawość brała górę.
W piątek przyszedł czas na umiejętności związane z bezpieczeństwem i ochroną ludności. Były warsztaty z bezpiecznej obsługi broni, strzelanie z wiatrówek oraz przygotowywanie posiłku na żywym ogniu. Deszcz próbował pokrzyżować nam plany, ale mu się nie udało. 🔥🌧️
Wieczorem rozstawiliśmy lampę do wabienia ciem. Zebrane okazy zostawiliśmy na noc… a rano okazało się, że jakiś ptak miał bardzo dobre śniadanie. Szpilki były puste! 😄🐦
Były też Tajniaki, piłka nożna, Mundial, dobre lody i zwiedzanie Jaskini Niedźwiedziej. ⚽🍦
Ale przede wszystkim był to świetny czas spędzony razem.
Z naszymi rodzinami. Z naszymi dziećmi. Z innymi rodzinami.
Na spacerach. Przy wspólnych obserwacjach. Przy nauce i odkrywaniu. Przy przygotowywaniu posiłku. Przy grze w piłkę. Przy stole.
Rodzina Gotowa na Trudne Czasy to nie tylko nauka konkretnych umiejętności. To również wspólne działanie, poznawanie świata, przeżywanie przygód i budowanie relacji. Razem — rodzinnie i z innymi rodzinami.
Zadbaj o bezpieczeństwo swoich bliskich – Program Rodzina Gotowa na Trudne Czasy 2026/2027
Cześć, tu Tomek z „Pieczarki i Przyjaciele”. Chciałbym zaprosić Was do udziału w nowej edycji Programu Rodzina Gotowa na Trudne Czasy (RGT). To inicjatywa zrodzona z przekonania, że w dzisiejszych, mniej stabilnych czasach, nie powinniśmy zostawiać najważniejszych kwestii bezpieczeństwa własnej rodziny wyłącznie instytucjom publicznym. Jeśli czujecie, że chcecie wziąć odpowiedzialność za swoje przygotowania w sposób spokojny i uporządkowany, to jest to miejsce dla Was.
Nasze założenia: Praktyka i systematyczność
W programie RGT nie teoretyzujemy – stawiamy na praktykę, praktykę i jeszcze raz praktykę. Naszym celem jest budowanie odporności rodziny poprzez zdobywanie konkretnych kompetencji, które pozwolą nam poradzić sobie w sytuacjach nieprzewidzianych, takich jak blackout czy brak wody. Nie siejemy paniki ani nie budujemy atmosfery zagrożenia; stawiamy na spokojne przygotowania. Wychodzimy z założenia, że lepiej być przygotowanym rok za wcześnie niż trzy minuty za późno. To, co nas wyróżnia, to systematyczność: spotykamy się raz w miesiącu w terenie, a dodatkowo raz w tygodniu działamy online w ramach „klubu zamykania spraw”, który pomaga nam realnie doprowadzać domowe przygotowania do końca.
Dla kogo jest ten program?
Program adresujemy do osób i rodzin, które:
Chcą wziąć pełną odpowiedzialność za bezpieczeństwo swoje i swoich najbliższych.
Pragną włączyć w proces przygotowań całą rodzinę, w tym dzieci i młodzież.
Cenią sobie praktyczne umiejętności bardziej niż suchą teorię.
Szukają społeczności ludzi o podobnym podejściu, aby wymieniać się sprawdzonymi rozwiązaniami i dobrymi praktykami.
Dla kogo NIE jest ten program?
RGT nie jest miejscem dla osób, które:
Oczekują jedynie wykładów i teoretycznych rozważań.
Wolą pozostać przy przekonaniu, że kwestie bezpieczeństwa to wyłącznie domena instytucji publicznych.
Szukają sensacji lub chcą budować narrację opartą na strachu i chaosie.
Terminy i tematy pierwszych spotkań
Już teraz możecie zaplanować czas na nasze pierwsze wspólne działania w nowej edycji:
22 sierpnia 2026 – spotkanie z młodzieżą w Parku Zielona w Dąbrowie Górniczej.
26 września 2026 – Warsztat z zakresu obsługi broni i wspólny grill.
W kolejnych miesiącach zajmiemy się takimi tematami jak: kompletacja domowych zasobów, pierwsza pomoc przedmedyczna, podstawy samoobrony, profilaktyka bezpieczeństwa, pozyskiwanie wody i ognia oraz budowanie „domu jako twierdzy”. Nie zabraknie też naszych stałych punktów, jak EKG (Ekologiczny Kącik Gastronomiczny) i wspólny biwak rodzinny na zakończenie.
Gdzie znaleźć więcej informacji?
Wszystkie szczegóły dotyczące wartości, jakimi się kierujemy, oraz zasad dołączenia do naszej społeczności znajdziecie na stronie internetowej: 🌐 pieczarkiiprzyjaciele.edu.pl w zakładce RGT.
Zapraszamy Was całymi rodzinami. Budujmy razem spokój i strukturę, które pozwolą nam działać krok po kroku, niezależnie od okoliczności.
Drodzy, serdecznie dziękuję za udział w tegorocznym Programie Rodzina Gotowa na Trudne Czasy.
Szczególne podziękowania kieruję do Maćka Łukaszczyka za współorganizację Programu — Maciek, dzięki Tobie Imielin ma jeszcze więcej energii! Dziękuję Grzegorzowi Zalewskiemu za wsparcie, św. Mikołaja i naukę strzelania dla najmłodszych — 10 Franka to było to!
Jestem wdzięczny wszystkim, którzy wzięli udział w choćby jednym spotkaniu, a szczególnie systematycznie odwiedzającym Imielin i nie tylko. Grzegorzowi Ciołkowi za inspirację do zbudowania aplikacji Spiżarni na Trudne Czasy (to się nazywa praca zespołowa!), Sebastianowi Graboniowi za podjęcie tematu Meshtastic w lokalnym środowisku oraz Maćkowi Daniłowiczowi za inspirację, by ruszyć po przygodę jeszcze raz.
Dziękujemy Sandrze, Tomkowi i Piotrowi — naszym instruktorom strzelectwa, pierwszej pomocy i samoobrony — dzięki Wam nasi bliscy są bardziej bezpieczni.
Szczególne podziękowania dla mojej kochanej żony Ani!
Mamy nadzieję na jeszcze lepszy kolejny rok wspólnych spotkań.
— Tomek
Za nami pierwsza edycja programu Rodzina Gotowa na Trudne Czasy.
Przez ostatnie miesiące regularnie spotykaliśmy się, aby zdobywać praktyczne umiejętności, wymieniać doświadczenia i krok po kroku przygotowywać nasze rodziny na sytuacje, które mogą pojawić się w życiu.
Przyświecał nam prosty cel:
Każda rodzina powinna być przygotowana do samodzielnego funkcjonowania przez co najmniej 72 godziny.
Co udało się zrobić?
Pierwsza edycja przyniosła wiele konkretnych efektów. Uczestnicy:
20+ rodzin wzięło udział w szkoleniach i treningach.
9 rodzin uczestniczyło regularnie, tworząc rdzeń naszej społeczności.
9 spotkań odbyło się w ciągu roku – systematycznie, raz w miesiącu.
26 cotygodniowych spotkań online Klubu Zamykania Spraw pomogło utrzymać tempo pracy.
Ponad 200 spraw zostało zamkniętych w obszarze gotowości rodzin.
Ponad 10 dzieci uczyło się zasad bezpieczeństwa, obsługi broni sportowej i podstaw samoobrony pod okiem instruktorów.
Najmłodszy uczestnik? Franek, 5 lat,
Największa wartość
Najważniejsze nie były jednak same umiejętności. Największą wartością okazały się regularne spotkania ludzi, którzy chcą brać odpowiedzialność za swoje rodziny i dzielić się sprawdzonymi rozwiązaniami. To dzięki temu wielu uczestników przeszło od myślenia „kiedyś to zrobię” do „mam to już przygotowane”.
Przed nami kolejna edycja
Pierwszy rok pokazał, że warto działać systematycznie. Przed nami kolejne spotkania, nowe tematy i następne praktyczne wyzwania .
Jeżeli chcesz rozwijać umiejętności, lepiej przygotować swój dom i poznać ludzi, którzy myślą podobnie, zapraszamy do kolejnej edycji programu Rodzina Gotowa na Trudne Czasy.
No i już! ✅ Za nami ostatnie w tym roku szkolnym spotkanie w cyklu Rodzina Gotowa na Trudne Czasy. Dziękujemy! 🙏
🌿 Grab, grąd, chmiel, lilia martagon, niecierpek i przede wszystkim czosnek niedźwiedzi, którego Park Zielona jest pełen, nie są nam już obce.
🔎 Oznaczaliśmy rośliny, także te trujące (np. kokoryczka, szczyr i grzybień) i niejadalne (np. poziomkówka indyjska). Zbieraliśmy „materiał” na herbatę: niecierpka, chmiel, liście grabu i maliny, kwiaty bzu i kończyny łąkowej. 🍃🫖
🍽️ Kącik EKG (Ekologiczny Kącik Gastronomiczny) serwował ziołową herbatę, placki z pokrzyw i świeży chleb z masłem i pesto z wcześniej przygotowanego czosnku niedźwiedziego. Pycha! 😋
💧 W stawie złowiliśmy pluskolca, co pływa na grzbiecie. Dziękujemy także wędkarzom, którzy udostępnili nam do obserwacji płotki – dla dzieci była to pierwsza okazja, by dotknąć PRAWDZIWEJ ryby. 🐟
🌱 Dziękujemy Ani za poprowadzenie warsztatu i mnóstwo ciekawostek na temat tego, co zaobserwować wokół siebie można. 🙌
Pozdrawiamy serdecznie! I mamy nadzieję, do zobaczenia już niebawem!
Koniec roku szkolnego to czas oczekiwania na jego… koniec. To problem dla nauczyciela (jeśli chce uczyć) i dla dzieci, bo motywacja już ląduje 😉 📉
Można narzekać. Można też podziękować za problem. I otworzyć tym samym drogę do nowych rozwiązań. Skorzystałem z wyzwania i poprowadziłem lekcję w inny niż dotychczas sposób. ✏️ Na dzisiejszych zajęciach zyskałem nowy hashtag #uczyibawi. Tak powiedziała w czasie lekcji Natalia, której zajęcia z geometrii wyraźnie się podobały. I nie tylko Natalii. 📐
Choć nigdy nie chciałem być zabawnym nauczycielem, to nowy hashtag bardzo mi się spodobał. Zrozumiałem, że dzieci i nastolatki dobrze czują się (a nawet bawią) na prowadzonych przeze mnie lekcjach matematyki.
Co takiego zrobiliśmy?
Uczyliśmy się podstawowych pojęć geometrycznych za pomocą książki rodem z USA. Z jednego z najlepiej wydanych podręczników, jakie znam. Serio. Znajdziesz w nim wszystko, czego potrzebujesz w bardzo przystępnej formie zeszytu. Do tego pojęcia są tłumaczone w inny i niejednokrotnie prostszy i bardziej przystępny sposób.
Sięgnięcie pod koniec roku po materiał przygotowany w innym systemie edukacyjnym okazało się odświeżające zarówno dla mnie, jak i dla uczniów. Wspólnie tłumaczyliśmy pojęcia z angielskiego na język polski (w zeszycie wylądowała notatka w języku angielskim). Mam wrażenie, że konieczność konwersji z angielskiego na polski bardzo pomogła w zrozumieniu dość trudnych pojęć punktu, prostej, kąta, płaszczyzny i innych. 🇬🇧➡️🇵🇱
Dodam sobie jeszcze jeden #dziecisawspaniale. Bo są. Jeśli z szacunkiem podejść do ich potrzeb i dobrze je zrozumieć, to widać to przecież na pierwszy rzut oka. 🙌
Ps. Post został autoryzowany przez klasę, która stała się dla mnie inspiracją do odświeżenia własnego podejścia.
🌿 Pieczarki i Przyjaciele serdecznie zapraszają! 🌿
Już w sobotę 20 czerwca o godz. 11:00 zapraszamy dzieci wraz z rodzicami na wyjątkowy warsztat przyrodniczy z hydrobiologii:
🦆 Obserwacje życia w stawie
Wspólnie przyjrzymy się mieszkańcom wodnego świata, nauczymy się korzystać z czerpaków i poznamy fascynujące organizmy żyjące tuż pod powierzchnią wody.
🍃 EKG – Ekologiczny Kącik Kulinarny
W programie również:
Leśne pożywienie – czego jeść nie wolno Przygotowanie w terenie: ziołowej herbatki pasty z czosnku niedźwiedziego
❗ Co zabrać? kalosze (obowiązkowo!) jeśli posiadasz – również czerpak do obserwacji organizmów wodnych
Warsztat jest elementem programu „Rodzina gotowa na trudne czasy”, którego celem jest rozwijanie praktycznych umiejętności, samodzielności oraz budowanie więzi rodzinnych poprzez wspólne doświadczenia i naukę w terenie.
Zapytałem dzieci, po czym rozpoznają dobrego nauczyciela
Cześć, cześć! Tutaj moje kolejne matematyczne 5 groszy. Dzisiaj temat dość odważny, bo postanowiłem zapytać moich uczniów – młodszych nastolatków (12-14 lat) – o to, po czym można rozpoznać dobrego nauczyciela.
Na pytania:
Po czym rozpoznać dobrego nauczyciela?
Co takiego robi i czego NIE ROBI, że można go nazwać dobrym nauczycielem?
Czego więcej oczekujesz od dobrego nauczyciela?
dzieci odpowiedziały na kartkach, które zeskanowałem i przesłałem do analizy przez AI – oto wynik:
Analiza odpowiedzi uczniów wykonana z wykorzystaniem AI
Cel badania
Uczniowie odpowiedzieli na trzy pytania:
Po czym rozpoznajesz dobrego nauczyciela?
Co takiego robi i czego nie robi, że można go nazwać dobrym nauczycielem?
Czego więcej oczekujesz od dobrego nauczyciela?
Łącznie przeanalizowano ponad 25 odpowiedzi otwartych. Analiza została wykonana metodą jakościową z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji, których zadaniem było zidentyfikowanie najczęściej występujących motywów, grup tematycznych oraz powtarzających się wzorców odpowiedzi.
Najważniejszy wniosek
Najsilniejszym odkryciem badania jest fakt, że uczniowie nie oczekują przede wszystkim łatwiejszej szkoły.
W odpowiedziach stosunkowo rzadko pojawiały się postulaty dotyczące ograniczenia wymagań, rezygnacji z ocen czy zmniejszenia ilości nauki.
Zdecydowanie częściej uczniowie wskazywali na potrzebę lepszego zrozumienia materiału, wsparcia w nauce oraz budowania relacji opartych na wzajemnym szacunku.
Można więc stwierdzić, że główną potrzebą uczniów nie jest zmniejszenie poziomu trudności, ale zwiększenie jakości procesu uczenia się.
Główne obszary odpowiedzi
1. Tłumaczenie i skuteczne nauczanie
Najczęściej występującą kategorią odpowiedzi była umiejętność tłumaczenia.
Uczniowie wielokrotnie wskazywali, że dobrego nauczyciela rozpoznaje się po tym, że:
dobrze tłumaczy materiał,
wyjaśnia zagadnienia na różne sposoby,
odpowiada na pytania,
pomaga zrozumieć trudne tematy,
wraca do zagadnienia, gdy uczeń nadal go nie rozumie.
AI zaklasyfikowała ten obszar jako dominujący motyw całego badania.
2. Pomoc i wsparcie
Drugą najczęściej występującą kategorią była pomoc.
W odpowiedziach regularnie pojawiały się sformułowania wskazujące na nauczyciela, który:
wspiera ucznia,
pomaga w trudnych momentach,
nie zostawia ucznia samego z problemem,
poświęca czas na dodatkowe wyjaśnienia.
Uczniowie oczekują nie wyręczania, lecz wsparcia podczas pokonywania trudności.
3. Szacunek i bezpieczeństwo emocjonalne
Trzecim silnym obszarem okazały się odpowiedzi związane z relacją.
Najczęściej pojawiały się określenia:
nie krzyczy,
nie wyśmiewa,
nie poniża,
nie zawstydza,
nie stresuje uczniów.
Analiza wskazuje, że uczniowie bardzo mocno wiążą skuteczne uczenie się z poczuciem bezpieczeństwa psychologicznego.
4. Cierpliwość
W wielu odpowiedziach powtarzały się słowa:
cierpliwy,
spokojny,
wyrozumiały,
opanowany.
Według AI jest to jeden z kluczowych elementów budujących pozytywne doświadczenie edukacyjne.
Uczniowie akceptują trudność materiału, natomiast negatywnie reagują na brak cierpliwości ze strony nauczyciela.
5. Sprawiedliwość
Kolejną wyraźną kategorią była sprawiedliwość.
Uczniowie zwracali uwagę na:
równe traktowanie wszystkich,
brak faworyzowania,
uczciwe ocenianie,
wysłuchiwanie każdej strony.
Wyniki pokazują, że poczucie sprawiedliwości jest dla uczniów jednym z podstawowych warunków budowania autorytetu nauczyciela.
6. Umiejętność słuchania
Znacząca liczba odpowiedzi dotyczyła komunikacji.
Dobry nauczyciel według uczniów:
słucha,
rozmawia,
interesuje się uczniami,
bierze pod uwagę ich zdanie.
Analiza wskazuje, że uczniowie postrzegają nauczyciela nie tylko jako źródło wiedzy, ale również jako osobę wspierającą rozwój.
Najciekawsze odpowiedzi
Algorytm wyłonił również kilka odpowiedzi nietypowych i szczególnie interesujących:
„Potrafi zdobyć szacunek bez podnoszenia głosu i stawiania jedynek.”
„Potrafi nauczyć różnymi sposobami, a nie tylko książkowymi.”
„Nie denerwuje się, gdy zostaje mu zadane pytanie.”
„Nie musi być przystojny.”
Choć część z nich ma charakter humorystyczny, wszystkie pokazują, że uczniowie zwracają uwagę przede wszystkim na sposób traktowania ludzi, a nie na formalny autorytet czy cechy zewnętrzne nauczyciela.
Model dobrego nauczyciela według uczniów
Na podstawie analizy wszystkich odpowiedzi sztuczna inteligencja wyodrębniła trzy najważniejsze cechy dobrego nauczyciela:
TŁUMACZY – POMAGA – SZANUJE
Wokół tych trzech pojęć koncentruje się zdecydowana większość odpowiedzi uczniów.
Wniosek końcowy
Analiza pokazuje, że uczniowie nie definiują dobrego nauczyciela przez łatwość zdobywania ocen, ograniczanie wymagań czy pobłażliwość.
Dobry nauczyciel to według nich osoba, która potrafi skutecznie tłumaczyć, wspiera ucznia w pokonywaniu trudności oraz buduje relację opartą na szacunku.
Wyniki badania sugerują, że autorytet nauczyciela w oczach uczniów wynika przede wszystkim z kompetencji dydaktycznych i jakości relacji, a nie z formalnej pozycji czy stosowania presji.
Najkrótsze podsumowanie całego badania brzmi:
Dzieci nie oczekują łatwiejszej szkoły. Oczekują nauczyciela, który pomoże im przejść przez trudność.
Za nami warsztat przyrodniczy o tym, co w lesie można znaleźć, zobaczyć, rozpoznać, przygotować i… zjeść.
Było wszystko, co powinno być: słońce, ciepło, błoto, woda, dziecięca ciekawość i mnóstwo odkryć. Obserwowaliśmy młode dzięcioły, oczekujące na pożywienie w dziupli wykutej w martwej brzozie. Łowiliśmy do obserwacji kijanki, żaby, ropuchy, rybie pijawki i wodne chrząszcze. Przyglądaliśmy się temu, co żyje tuż obok nas, a czego zwykle nie zauważamy.
Ania poprowadziła nas z niezwykłym entuzjazmem przez nieznany dzieciom i dorosłym świat przyrody – dziękujemy!!!
A potem przyszedł czas na kuchnię terenową.
Na gazie smażyliśmy niezapomniane placki z kwiatami bzu — i nie tylko. Były też liście buka, pokrzywy i wszystko to, co udało się znaleźć i sensownie wykorzystać. Do tego sos z czosnkiem niedźwiedzim. No i ziołowa herbatka.
Pycha! Pycha! Pycha!
Jedliśmy, rozmawialiśmy i dobrze się bawiliśmy. Dzieci nie chciały wracać do domu…
Dziękujemy wszystkim za obecność, za świetną atmosferę i za wspólnie spędzony czas. Do zobaczenia następnym razem — również w terenie.
Najbliższe spotkanie planujemy w sobotę, 20 czerwca. Mamy nadzieję, że będzie szkolenie z off-gridu i do tego coś przyrodniczego.
Moim zdaniem nauczyciel powinien nieustannie się uczyć. Dzisiaj nauczyłem się czegoś nowego. Poprowadziłem całą lekcję „bez ani jednego słowa”. To była lekcja z klasą pierwszą.
Dlaczego tak? Ponieważ w szkole, w której uczę, odbywa się duży, duży, duży remont. Wyłączone jest z użytkowania jedno skrzydło budynku i dwie klasy pierwsze wylądowały w dotychczasowej szkolnej auli. Pomiędzy tymi dwiema klasami — pierwszą A i pierwszą B — jest zaledwie przepierzenie. No trzeba „nie lada sztuki”, żeby poprowadzić skutecznie i efektywnie lekcję, nie przeszkadzając sobie nawzajem.
Klasa pierwsza A miała w czasie mojej lekcji język angielski. Anglistka bardzo potrzebowała mówić do dzieci i słyszeć też, co one do niej mówią. Ja natomiast poprowadziłem na zastępstwie lekcję matematyki. Lekcję matematyki z dodawania.
Lekcja bez słów, której długo nie zapomnę
Wykonaliśmy razem z dziećmi kartę pracy, która służyła do tego, żeby wykonywać działania — działania, które dzieci widziały po wyrzuceniu kostek: dwóch kostek matematycznych, sześciościennych albo dziesięciościennych, w zależności od potrzeby.
Oczywiście przez chwilę miałem przynajmniej „tłumacza”. Najpierw pokazałem, co trzeba zrobić. Trochę „na migi”, trochę oczami, trochę palcami, trochę pisząc na tablicy. Pokazałem też wzór tej karty pracy na tablicy. Potem rozejrzałem się po klasie. Szukałem kogoś, kto zrozumiał, co chcę przekazać i co jest do zrobienia.
I to zrozumienie zobaczyłem w oczach Natalki. Na tablicy napisałem: „Wytłumacz proszę kolegom i koleżankom.” Niesamowite. Natalka po prostu wstała z ławki i zaczęła chodzić od kolegi do kolegi, od koleżanki do koleżanki. Wyjaśniała, co jest do zrobienia.
Nie powiedziałem ani słowa. Czasami tylko zastukałem w ławkę, chcąc zwrócić uwagę dzieci. A dzieci? Były niesamowite. Po prostu niesamowite. Przyjęły to z zaciekawieniem. Pracowały w ciszy, w skupieniu, chcąc wiedzieć, co będzie dalej.
Także nauczyłem się dzisiaj nowej metody. Wcześniej już wiedziałem, że mówienie do dzieci szeptem wywołuje taki efekt, że dzieci również zaczynają porozumiewać się szeptem.
Tutaj mała dygresja. Tego nauczyłem się kiedyś w Zakopanem, w sanatorium, do którego jeździłem. Pewnego razu nasza wychowawczyni zachorowała na gardło. Nie mogła mówić, ale nie chciała iść na L4. Mówiła więc do nas szeptem. I my wszyscy również zaczęliśmy mówić szeptem.
To wspomnienie zostało mi po dziś dzień i tej metody też czasami używam. Natomiast lekcja „bez słów” — przynajmniej tych głośno wypowiedzianych — jest dla mnie pewną nowością. I dużą też radością.
Matematyka w ciszy, czyli moje dzisiejsze 5 groszy
Myślę, że dzieci będą pamiętały tę lekcję dodawania. Będą pamiętały też mnie. Tak to wyglądało. Tak to wyglądało. Zawsze nauczyciel może nauczyć się czegoś nowego, jeśli tylko jest taka potrzeba.
Po lekcji nauczycielka wspomagająca — czy współorganizująca, jak to się teraz mówi — sama do mnie podeszła i powiedziała, że „niesamowite to było”. Bo rzeczywiście dałem przestrzeń Magdzie, nauczycielce języka angielskiego, żeby ona mogła swoją lekcję poprowadzić. A dzieci z równoległej klasy pierwszej niczego nie straciły.
Także moje „matematyczne 5 groszy” również i dziś. Pozdrawiam Was serdecznie. Warto się uczyć. Wtedy dzieci jeszcze więcej zyskują.