60 godzin Tatr i Rodzinna Gra Terenowa

Na szlaku naszych wakacyjnych przygód pojawiły się Tatry. Po ostatnich opadach, nakryte koronkowym obrusem śniegu, wyglądały niezwykle pięknie. Wspólnie z Magdą pokonaliśmy Czerwoną Ławkę (2341 m n.p.m.), zwiedziliśmy Jaskinię Bielską, Zakopane i fragment Doliny Jaworowej. Wszystko to w 60 godzin!

Lipcowe Tatry Wysokie, widok z Doliny Pięciu Stawów Spiskich na Baranie Rogi i Spiską Grzędę

Największym wyzwaniem było przejście Czerwonej Ławki. Pomimo sporych pozostałości zalegającego śniegu, przełęcz udało się pokonać. Wspaniałe widoki i nieco adrenaliny dla posiadających doświadczenie w górskich wędrówkach gwarantowane! Polecamy!

Chata Teryego, w tle Spąga, Czerwona Ławka i Lodowy Szczyt

Oczywiście spotkaliśmy również atrakcje przyrodnicze m.in. kozicę, która nie zamierzała zejść ze szlaku, by pozwolić nam spokojnie przejść dalej… pomrowa błękitnego, czy godnie kroczącego rozpucza lepiężnikowca. Dzięki Magdzie zostałem również wyprowadzony z błędu. Myliłem śpiew dzwońca ze śpiewem pierwiosnka. Wśród ptaków zaobserwowaliśmy także rudzika i pliszkę. Pośród kwitnących roślin oznaczyliśmy delikatny dzwonek wąskolistny, dzwonek alpejski, rdest wężownik, czy piękną miłosną górską.

Rozpucz lepiężnikowiec, Liparus glabrirostris

W pierwotnej wersji mieliśmy wracać z noclegiem w Zbójnickiej Chacie, jednak puste schronisko i wyludnione szlaki sprawiły, że zdecydowaliśmy o zejściu z gór. Po 10 godzinach na szlaku znaleźliśmy się z powrotem w Starym Smokowcu.

Następnego dnia po zwiedzeniu Jaskini Bielskiej wyruszyliśmy w drogę do domu. Dzięki autostopowiczom zmieniliśmy trasę (dziękujemy!) i skończyło się na noclegu w Zakopanem. Skorzystaliśmy z rady Pana Andrzeja (ceny sprzętu turystycznego na Krupówkach mogą być naprawdę korzystne) i po zakupie butów w super cenie, udaliśmy się na nocleg do Sióstr Zmartwychwstanek. Dziękujemy raz jeszcze za gościnę!

Dolina Jaworowa, widok na Łomnicę i Lodowy Szczyt

Wróciliśmy do Polski przez Słowację. Zachęceni przez Pana Andrzeja dosłownie zajrzeliśmy do doliny Jaworowej… i nie żałujemy. Pogoda pozwoliła na dwugodzinny marsz u stóp potężnego Murania. Mamy nadzieję wrócić tam większą grupą 🙂

Pozdrawiamy serdecznie,

Rodzina Pieczarek

Ps. Termin zapowiadanej Rodzinnej Gry Terenowej to 1 września (niedziela). Więcej szczegółów wkrótce.