Od wielu lat uczę matematyki dzieci i młodzież – od uczniów szkoły podstawowej po nastolatków. Kiedy spotykam się z rodzicami, którzy zgłaszają potrzebę pomocy w nauce matematyki dla swojego dziecka, niemal zawsze słyszę to samo zdanie:
„On jest leniwy.” albo „Ona jest leniwa.”
Mam zwyczaj wracać do rodziców z uczciwą informacją zwrotną. Mówię im, co widzę – jakie dziecko ma możliwości, jakie są jego realne trudności i jaki potencjał. I bardzo często okazuje się, że potencjał tych młodych ludzi jest znacznie większy niż poziom wiedzy czy umiejętności, który aktualnie prezentują. Mimo to w odpowiedzi od rodziców znowu słyszę: „On jest po prostu leniwy.”
Rozumiem ten punkt widzenia. Sam jestem ojcem i w naszym domu dorasta już piąty nastolatek. Znam więc tę sytuację również z perspektywy rodzica. Ale warto powiedzieć sobie jedną rzecz bardzo jasno:
Nie należy oczekiwać, że nastolatek będzie w naturalny sposób chciał siadać do nauki.
Takie przypadki się zdarzają, ale są naprawdę rzadkie.
Co się właściwie dzieje z nastolatkiem?
1. Kryzys rozwojowy
Okres nastoletni to moment głębokiej zmiany. Dotychczasowy świat dziecka zaczyna się rozpadać, a młody człowiek powoli staje się osobą dorosłą. To czas kryzysu, niepewności i budowania własnej tożsamości.
Z tym wiąże się również bardzo naturalny proces – odrzucanie autorytetu rodziców. Nastolatek przestaje chcieć, aby to rodzice decydowali o jego wyborach, o jego edukacji czy o kierunku jego życia.
To nie jest coś nienormalnego. To jest naturalny etap rozwoju.
Dlatego rodzice stają się często jednymi z ostatnich osób, od których nastolatek chce przyjmować polecenia czy nakazy.
2. Trudna sytuacja młodych ludzi
Warto też spróbować spojrzeć na ich sytuację ze zrozumieniem.
- Nowe technologie nie pomagają im w koncentracji.
- Relacje w szkołach często są trudne.
- Do tego dochodzi ogromna niepewność przyszłości.
Wielu młodych ludzi naprawdę nie wie:
- czy to, czego się uczą, będzie im kiedyś potrzebne,
- jaki świat czeka ich za kilka lat,
- czy wysiłek włożony w naukę rzeczywiście ma sens.
Zresztą warto przypomnieć sobie własne myślenie z tego wieku. Czy my naprawdę patrzyliśmy na naukę inaczej?
3. Oni po prostu nie wiedzą, jak się uczyć
Jest jeszcze jedna rzecz, o której mówi się bardzo rzadko. Wielu młodych ludzi nie zostało nauczonych uczenia się.
Nie wiedzą:
- jak zaplanować naukę,
- jak rozłożyć materiał w czasie,
- jak przygotować się do sprawdzianu,
- jak ustalić priorytety między przedmiotami.
Często potrzebują w tym pomocy. Jednocześnie bardzo często nie chcą przyjąć tej pomocy od rodziców.
Co w takiej sytuacji naprawdę pomaga?
Z mojego doświadczenia wynika, że przełom pojawia się wtedy, gdy w życiu młodego człowieka pojawia się osoba trzecia. Ktoś, kto staje się sojusznikiem rodziców, ale jednocześnie nie jest rodzicem.
Dlaczego to działa? Ponieważ nastolatek znacznie łatwiej przyjmuje informację o sobie od osoby z zewnątrz.
Rodzice zawsze będą dla niego kimś, kto:
- kocha bezwarunkowo,
- często widzi swoje dziecko w najlepszym świetle,
- czasem – w oczach nastolatka – nie do końca obiektywnie ocenia jego możliwości.
Dlatego młody człowiek częściej przyjmie informację o swoim potencjale od osoby z zewnątrz.
Rola takiej osoby jest bardzo konkretna
Taki mentor czy tutor może pomóc w kilku bardzo praktycznych rzeczach.
1. Pokazać realne możliwości
Zobaczyć konkretne umiejętności młodego człowieka i nazwać je. Powiedzieć mu wprost, co już potrafi i jaki ma potencjał.
2. Nauczyć go uczyć się
To oznacza bardzo praktyczne działania:
- spojrzenie w kalendarz,
- policzenie tygodni do sprawdzianu czy egzaminu,
- rozłożenie materiału na mniejsze części,
- ustalenie priorytetów między przedmiotami.
Czasem matematyka jest najważniejsza.
Czasem ważniejsza będzie biologia czy inny przedmiot.
Trzeba to po prostu mądrze poukładać.
3. Wprowadzić konkretne narzędzia
Na przykład:
- plan tygodnia,
- blokowanie czasu na naukę,
- praca w krótszych odcinkach czasu,
- budowanie systematyczności.
To są rzeczy, których większość młodych ludzi po prostu nigdy się nie nauczyła.
Najważniejsza cecha: systematyczność
Na końcu jest jeszcze jedna bardzo ważna sprawa. Osoba, która wspiera młodego człowieka, sama powinna być osobą systematyczną. Bo prawda jest taka, że: efekty w nauce rzadko wynikają z samego talentu. Talent jest cenny i potrafi zwielokrotnić wysiłek. Ale to, co naprawdę przynosi rezultaty, to systematyczna praca.
Czy nastolatek jest więc leniwy?
Czasami tak. Ale dużo częściej jest po prostu:
- zagubiony,
- przeciążony,
- pozbawiony narzędzi do uczenia się.
Dlatego zamiast oczekiwać, że sam z siebie zacznie się uczyć, warto stworzyć mu przestrzeń do rozwoju. Przestrzeń, w której ktoś pomoże mu:
- uporządkować naukę,
- zobaczyć własne możliwości,
- nauczyć się pracować systematycznie.
Od kilkunastu lat towarzyszę młodym ludziom w ich edukacji.
Pracuję zarówno z nastolatkami, jak i z ich rodzicami, pomagając im uporządkować proces nauki.
Jeżeli widzisz, że Twoje dziecko właśnie takiej pomocy potrzebuje — zapraszam do kontaktu.
