Szymowa Hyrlata i koktajl z borówki czarnej

Za nami prawdopodobnie najlepsza wycieczka tego wyjazdu! Do takiej opinii przyczyniły się niesamowite, rozległe widoki, piękne lasy buczynowe, mnóstwo słońca i obfitość borówki czarnej. Trzy szczyty, z którego składa się Pasmo Hyrlatej (Berdo (1041 m n.p.m.), Szymowa Hyrlata (1103 m n.p.m.) oraz Rosocha (1085 m n.p.m.)) zostały zdobyte!

Zbieramy jagody 🙂

Wyruszyliśmy niebieskim szlakiem z Roztok Górnych, by zakończyć wycieczkę w Żubraczym. Całość przejścia powinna trwać 3,5 godziny, a trwała 5 godzin. Wszystko z powodu borówek… 🙂 Najpierw napełniliśmy własne brzuchy. Później zdecydowaliśmy się na warsztaty ze zbieractwa i wspólne zbiory borówki. Wszystko po to, by przygotować koktajl (właśnie słyszę mikser…) i przedłużyć radość z wędrowania bieszczadzkimi połoninami.

Koktajl gotowy!

Wczoraj „starsi młodsi” zorganizowali z powodzeniem grę terenową dla „młodszych młodszych”. Był rzut kijem, rozniecanie ognia za pomocą lupy i strzelanie do smoka. Wszystko z nutką rywalizacji i ukrytym słodkim skarbem. Dziękujemy i gratulujemy!

Gra terenowa

Przed nami ostania noc, pakowanie i powrót do domów. Niebawem opublikujemy post z podsumowaniem naszego pobytu na „krańcu świata” oraz planami na najbliższy czas.

Pozdrawiamy serdecznie,

Pieczarki i Przyjaciele