Bieszczady 2019 – dzień czwarty i piąty

Dziś część z nas wybrałą się na bieszczadzką wyprawę z Cisnej na Jasło, z którego ropościera się jedna z najpiękniejszych panoram na okoliczne góry.

W drodze na Jasło

Pozostali uczestnicy naszego obozu powędrowali na warsztaty przyrodnicze i mieli szczęście zaobserwować między innymi kumaka nizinnego. Gratulujemy!

Rozpoczęliśmy także budowę „zbiornika retencyjnego”. 🙂

Tomek i jego tama

Wczoraj celem naszej wycieczki była przełęcz Hyrcza (pobliskiej Korbanii niestety nie udało się zdobyć). Jednak wyprawa była naprawdę udana. Zaobserwowaliśmy wiele różnorodnych tropów i spotkaliśmy klika niedużych zwierząt, które udało się nam sfotografować. Dzień zakończyliśmy zwiedzaniem odbudowanego ogromnym wysiłkiem kościoła greko-katolickiego w Łopience oraz spotkaniem z panem Kazimierzem Nóżką i jego opowieściami o niedźwiedziach i innych bieszczadzkich osobliwościach.

Nasze plany na najbliższy czas to odpocząć po wyprawach i przygotować się na przejście pasmem Hyrlatej oraz jedną z połonin.

Pozdrawiamy serdecznie,

Pieczarki i Przyjaciele

Ps. Podaję rozwiązanie zagadki z ostatniego wpisu. Owad na zdjęciu to Leptophyes punctatissima, czyli Wątlik charłaj 🙂

Leptophyes punctatissima, czyli Wątlik charłaj